Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 952 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witaj na moim blogu ;)

Come back ;)



Witajcie ! ;)

Wszelkie pogłoski o mej śmierci, są mocno przesadzone,
bowiem żyję, i mam się dobrze ! :)

Tylko coś ostatnio jestem zabiegany,
Wakacje dobiegają końca...
Zakupy szkolne poczynione, 25 sierpnia mam spotkanie z nowa klasą.
(Która już się okazała niezła, na forum ... czego chcieć więcej?)
Wakacje się kończą, lato powoli też...
Jakby nie patrzeć coś ostatnio wieczorki są chłodne, hymm...

Śmiem donieść, iż Calvin Klein nosi się świetnie,
i wieczorami sprawuje się na 6 ! :)
Nie ma nikogo,
kto by przeszedł obok Nas (mnie i CK)  :D obojętnie ! :)

Nic, to... Do konkretów.
Osiołkowi w żłoby dano...
Mam wybór, "Efsun" czy "Shetland" ?

Efsun 100% wełna | 100g - 170m.


Shetland 45% wełna, 55% akryl | 100g - 220m.

                    

Jak myślicie, cobyście na moim miejscu wzięli na zimowy/jesienny płaszcz?
Ogólnie mam kilka wizji odnośnie płaszcza, nie wykluczam także,
wersji, którą robiła Dagmara :

                     

Tylko jak w tej wersji miałbym wstawić listwę na guziki?
Dodam, jeszcze, że płaszcz chyba będzie miał cięcie, z tyłu,
będzie do kolana, z tyłu widzę patkę, na dwa guziki,
z przodu zaś duuużo guzików (niczym sutanna)
do tego dochodzi jeszcze stójka, ... jakieś sugestie?

LICZĘ NA WAS ! :)

W odpowiedzi na komentarze:

Bardzo gorąco Wam dziękuję, za wszystkie ciepłe komentarze dotyczące CK ! ;)

Tereso: Jest kapitalny, a jak się nosi... Francja-Elegancja ! :)
Właśnie na Shetland ostrzę pazurki... chyba i skorzystam z Twojego zaproszenia :)
i to jeszcze przed 1 września ! Uśmiecham się ciągle ! ^^
Tylko fotki miały być poważne :)

Pimposhko: No, to na co czekasz? Przekonuj Małża ! :)
Kto wie? może da się namówić :) Bo sweter w eksploatacji bardzo wygodny...
Chwalę go sobie. Ojć, nie masz pojęcia jaki jestem z siebie dumny...
Moja KOPIA, CK ! i to dość dobrze odwzorowana :) jestem z siebie dumny...
Jeśli się zdecyduję na Beth, to przy dekolcie będzie stójka.

Ticon: Wielkie dzięki ! :) lejesz miód na moje serce ... Ano, trochę jakby przygłuchłem :P

Kamilo: Ja fotogeniczny? no co Ty ;D haha... zależy kiedy...
Przeważnie lubię pozować, lecz z różnymi efektami to wychodzi.

Brahdelt: Masz rację, zrezygnowałem z tego ściągacza...
Sweter sam w sobie jest długi, a sukienki nie chcę :P
Choć w planach mam płaszcz... szkoda by z CK też płaszcz się zrobił po wyciągnięciu :D
Chyba, że będę chciał jakieś zmiany, może kiedyś dorobię ten ściągacz ;) zobaczymy.
Na razie chwalę go sobie w stanie takim jaki jest :)

Agato: Bardzo, bardzo dziękuję ;) A dobra foto-sesja nie jest zła :)

Jo-Ann: Noszę, noszę noszę ! ;) Wieczorkami, ojj chwalę sobie dziada ! ^^
Choc się przyznam... ostatnio paraduję w swoich tworach ! :P

Isiu: Po prostu, zmieniłem zdanie ;) Nie widziały mi się codzienne dojazdy, do Supraśla.
A tak już wszystko jest oki, wiem na czym stoję, i jestem szczęśliwy z tym jak jest ;)

Anpar40: Hahaha, bardzo mi miło ! :) Schlebiasz mi :)
Bo klasyka jest piękna  !


W następnym wpisie, pokażę co mam na stanie...
może ktoś mnie odgruzuje z zapasów włóczkowych...


Dzisiaj zostawię Was z ...
z klasyką :D
Najpierw był oryginał,:

"We no speak Americano" - Original song Renato Carosone



Następnie wszystko przyjęło nazwę:
"Tu vuo` fa` l`americano" :



Zaś teraz to wygląda tak:
Yolanda Be Cool & DCUP - "We No Speak Americano"



Czym jeszcze Nas współczesne wersje starych kawałków pozytywnie zaskoczą? ;)
Oby tak dalej :)

pozdrawiam: Przemek :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Calvin Klein - Finito ;)



Witam ! ;)

Cóż, mogę rzec... może do konkretów przejdę, bez owijania w bawełnę...
(choć to pora na bawełnę ! :D ale nie o tym, przynajmniej, nie dzisiaj)

Ostatnimi tygodniami, mieliśmy falę upałów, w Polsce...
Dzisiaj trochę pogoda dała Nam odetchnąć, więc, wspaniałomyślnie,
postanowiłem wybrać się na foto sesję, czego?... Foto sesję Calvina Kleina ! :D

Zarwałem nockę, skończyłem golf, doszyłem, przymierzyłem, i ... się zachwyciłem !
(tak, jaka skromność, - sam zrobił, -sam pochwalił :D)
Jako, z początku, nie widziałem wielkiej miłości do tego swetra, o tyle,
po wykończeniu, straciłem dla niego głowę ! ...
Jest wielki, gruby, ciepły, i.... nie praktyczny ;D ale to w nim najlepsze !
Całego uroku dodają mu przydługie rękawy, i wielki, obszerny golf.
Zrezygnowałem z dolnego ściągacza, lecz nadal w głowie rozważam,
czy przypadkiem nie dorobić. Na razie, niech będzie jak jest :)
Jednakże, dodanie ściągacza oznaczałoby wydłużenie całości...
Jak myślicie, warto ?

Proszę o fanfary ... uwaga, (werble też mile widziane, a raczej słyszane)











'Wybaczcie za fotki :| (ojjj wołają one o pomstę do Nieba.)

Dane techniczne:
Włóczka: "Szrenica" - (wełna + akryl)  i "Puchatka" (100% akryl)
sweter jest zrobiony z 70% włóczki "Szrenica" (ilość na sweter bliżej nie określona)
(myślę, że sweter waży dobre dwa kilo...)
Druty: nr 6,0 mm
Projekt: CK, (własna inwencja twórcza, projekt wykonany, na podstawie zdjęcia)

Moje natchnienie:



Jak sądzicie, udana kopia? ;D

A na drutach... pusto...
Się zastanawiam, co zarzucić następnego,
Poważnie rozważam, zamówienie włóczki na płaszcz...
Chyba będzie to "Szrenica" ze dwa kilo zamówię, (w porywach do trzech)
I zabiorę się za wydłużoną wersję "Beth" ...

Warto wspomnieć, że u Kasi zapisałem się na Candy !



W odpowiedzi na komentarze:


Kamilo: Ojjj, bardzo mi miło, lejesz miód, na me serce ! :D
Jak dobrze, wiedzieć, że ktoś za mną tęsknił :P Jak widzisz, CK skończony....
Śmiało mogę dorzucić go do listy projektów, udanych, a nawet bardzo.
Już nie mogę się doczekać jesieni, i zimy, gdy w takim swetrzysku, wyjdę do ludzi.
Płaszcz zapowiada się ciekawie, ... tylko mam trochę wątpliwości...
Bo chciałbym zrobić go w jednej części, szwów na boku, z wszywanymi rękawami,
ale zastanawiam się, czy dać cięcia, z tyłu, i w ogóle... projekt dojrzewa :)
Oj teraz już będę się starał być wśród Was ! :)


Tereso: Zauważyłaś? :D Życie kulturalne się ostatnio mocno rozwinęło ! ;)
Laptopik dzielnie się sprawuje, a sweter... jaki jest, każdy widzi ! ;)
A pewnie ! dawaj namiary ! Dobry sklep z włóczkami, nie jest zły !

Truscaveczko: Jak widzisz, doczekałaś się ! ;) CK gotowy...
A na koncertach było fajnie, lecz Kora nawaliła...


Brahdelt: No, można i tak tłumaczyć moją nieobecność na blogu ;D
Mówisz-Masz, ochłodzenie, jest, zdjęcia są ;D Maczałaś palce w pogodzie?
Tak mi się przypomniało ! Zamawiałaś okulary w Restyle.pl
Ostatnio popełniłem zamówienie, i przyszły do mnie Kamee ! :)
O nich napiszę w kolejnej notce :)

Czarciku: Jak widzisz ! wybrałem się w pole kukurydzy...
Co prawda śladów UFO nie było, poza tym ufoludkiem, w czarnym golfie :P
a o zdjęciach na Panu Wu, nie myślałem nawet !
Wiadomo, że taki sweter musi być na autorze !


Robaczku: Jak miło, że ktoś ma chęci, czytać moje wypociny... jestem tu dla Was ! ;)
Ach, trzymam kciuki za pomyślne losowanie Candy ! ;D mój misio chce towarzystwa !

Agato: A co teraz sądzisz o CK na modelu? ;D Wyszło na plus czy na minus? :P

Justyno: Miło Cię gościć w mych skromnych progach ! ;D
Szkoła nie do końca wymarzona, ale to dłuuuuga historia...
ważne, że kierunek plastyczny ! :)

I to na tyle kochani ;) Dzisiaj zostawię Was, z... :
Barbrą Streisand - "Woman in Love"



Pozdrawiam: Przemek :)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Come back... CK, i wiele innych zaległych wieści :)


Witajcie ! ;)

Tak, nastąpił mój wielki Come Back ;)
Przepraszam, za nagłe zniknięcie, zawieszenie bloga...
Kilka spraw się pokomplikowało... Powiem tyle ;)...
Teraz już wszystko jest na dobrej drodze.
Od września, idę do... Liceum Ogólnokształcącego nr VII, na profil plastyczny.
(ale nie on tym miałem pisać...) teraz może być już tylko lepiej  !

Ubierzcie się w cierpliwość, bo wpis, będzie rekordowo długi :P

Do zawieszenia blooga, przyczyniło, też się... lenistwo...
Na drutach nie miałem nic, a nic... tkaninę opuściła wena...
Więc i nie było o czym pisać...
Lecz, pewnego dnia, wygrzebałem swój pierwszy sweter.
(kojarzycie może? prosty, robiony, ściegiem francuskim, z kieszonkami... - porażka)
Już kilka razy się przymierzałem do niego, by spruć, przerobić...
Aż wreszcie coś pękło we mnie... się zawziąłem i sprułem dziada.
(niestety fotek już nie posiadam)

No, dobra, sweter spruty, co dalej?
Włóczka dość dobra... ("Szrenica" Aniluxu...
aktualnie już ślad po niej zaginął z tego co wiem)
Pewnego nudnego wieczora, leniwie, nabrałem kilkadziesiąt oczek...
poleciałem ściągaczem 1x1, później patent... nic konkretnego, bez celu, sobie działem.
Aż coś mnie tknęło, ... zapaliła się lampka ! Kolejka projektów
"Do zrobienia" się powiększa... więc może by tak reaktywować Calvina Kleina? ...
(Stali czytelnicy wiedzą, że kiedyś, zabierałem się za CK,
z szarej "Chainette" lecz, na rzecz Chainattowca, - dwurzędówki sprułem,
to co miałem, a CK poszedł do szafy. To tak gwoli przypomnienia :)

Oto i słynny Calvin Klein:



Aktualnie mam jakieś 80% swetra... z resztą, sami zobaczcie:







Moja wersja, CK, będzie miała o wieeeele dłuższe rękawy !
I ogólnie cały kadłub będzie długi, -już jest... (bez ściągacza jak na razie)
Sięga mi za tyłek... więc razem ze ściągaczem może się zbliżyć przed kolano...
Ale to akurat dobrze, im dłuższy tym lepszy, wspominałem, już, że jestem fanem
dłuuugich swetrzysk, i ubrań? nie? to teraz wspominam :)

Tak to na dzień dzisiejszy wygląda... specjalnie dla Was, biegałem w ten upał,
na działkę, by zrobić fotki... (które wyszły i tak beznadziejnie,
ale chciałem jak najszybciej do domu wrócić)
Pozostało mi do zrobienia, golf (zrobię o wieeele większy) i ściągacz,
(a jeszcze dzisiaj zszyję całość)... Tak, mamy ponad 30 stopni,
a ja sobie dziergam, sweter, który swoje waży... (śmiechem żartem,
ale CK jest ciężki ! ze 2 kilo na koniec jak nic będzie!)
I to wszystko na kolanach trzymam ! ufff... jak gorąco !
Czyściec po tym jak zrobię CK, mam odpuszczony na wieki !

O ile się poświęciłem i wybiegłem ze swetrem na działkę,
o tyle nie namówicie mnie do pozowania w nim...
Przynajmniej nie w te lato. Jesienią tak,
no bo chyba nie będziecie na tyle okropni,
by nakazać mi się gotować w tym swetrze, w środku lata !

Ogólnie, bardzo mi się sweter zaczyna podobać, tylko jak wspominałem...
Będzie przed kolano :D a rękawy będę przydługie)
Idealny sweter na chłodne, zimowe wieczory.
Ale, jest jeden haczyk... Włóczki "Szrenica"
Starczyło mi na połowę kadłubka... (w  tym rękaw)
a druga połowa została zrobiona, z ... "Puchatki"
Różnicy nie widać, splot i kolor ten sam...
No, może "Puchatka" jest trochę bardziej miękka, i lejąca się,
( i ten skład "Szrenica" jest z wełną, a "Puchatka" to akryl)
Ale grunt, to, to, że nic nie widać :)

Następny na tapecie, będę miał dość ambitny projekt...
Beth:

            

lecz, żeby nie było to nudne, Beth, będzie... płaszczem,
Tak płaszczem, zimowym, dla mnie ! :)
Całość pociągnę za kolano, zapięcie, będzie, do bioder,
a dekolt, zmodyfikuję, - będzie stójka, - wzór ryżu zostanie ;)
Co Wy na to? Aha, i płaszcz ma być robiony w całości...
to to będzie sałna ! ;D ale, spokojnie, CK mnie grzeje, przeżyję, i płaszcz.

No, chyba, że coś jeszcze w kolejkę mi się wprosi...
A właśnie, mam pytanie...
Jak myślicie, z czego mam zrobić ten płaszcz?
Liczmy się z tym, że On ma być na zimę....
Ma grzać, i a włóczka, musi być na druty conajmniej, nr 6.
Najlepiej w kolorze czarnym, lub popielatym...
Dobrze byloby, żeby była domieszka wełny,
i cenowo mnie to nie powaliło, bo nie ukrywajmy...
Dość spory wkład finansowy pójdzie na ten projekt...
Mógłbym ze "Szrenicy" zrobić, (a może w Waszych pasmanteriach jest dostępna ta włóczka?
jeśli możecie, bardzo proszę o rozejrzenie się po pobliskich pasmanteriach,
i o kontakt ze mną, (Pemo9066@onet.eu)
Chyba, że macie jakieś inne sugestie, co do włóczki? ;)

POMOCY


Z robótek to chyba tyle...
teraz to co się wydarzyło na przełomie ostatniego miesiąca...
Zaopatrzyłem się w noewgo laptopa, teraz piszę do Was, z tego cacka:

                    

Nowiutki laptopik (już trzeci :D) HP Compaq 615 ;)

Cóż jeszcze?

Ostatnimi czasy zaopatrzyłem się w kilka książek,
Wczoraj skończyłem czytać książkę, o dosć ciekawym tytule:
"Jak nie umrzeć - opowieści patologa sądowego" autorką jest Jan Gargavaglia
Kojarzycie program na Disccovery World - "Doktor G. - lekarz sądowwy" ?
To właśnie, ta kobieta ujawnia, niektóre sekrety, z zaplecza prosektorium.

                      

Książka opowiada o tym, jak cieszyć się długim życiem...
Ma za zadanie uświadomić, czytelnika, o nałogach, chorobach...
Dość miła lektura, na wolną chwilę.
Jednak nie ma tutaj strasznych scen, jak w książce:
"Sztywniak - osobliwe życie nieboszczyków" - Mary Roach. :P a szkoda.

Opis wydawcy:

"...Wraz z Jan Garavaglią, prowadzącą program Doktor G - lekarz sądowy,
wkraczamy do prosektorium - miejsca ponurego, lecz skrywającego wiele
fascynujących opowieści. To tutaj autorka rozwiązuje zagadki najbardziej
niezwykłych i tajemniczych zgonów. Towarzysząc jej podczas sekcji zwłok,
będziemy świadkami wielu zaskakujących i szokujących odkryć,
które rzucą światło na sekrety naszego ciała.

Dlaczego wysportowana i prowadząca wyjątkowo zdrowy tryb życia,
kobieta umiera nagle w nocy? Czy opiekunka dziecka rzeczywiście,
udusiła półtorarocznego chłopca? Czy naga kobieta, znaleziona przed własnym domem,
padła ofiarą gwałciciela i mordercy? Najnowsze techniki medycyny sądowej,
wieloletnie doświadczenie, wiedza oraz niebywała intuicja doktor Garavaglii
pozwalają nam odkryć, dlaczego niektórzy ludzie umierają,
w tak nagły i nieoczekiwany sposób ..."

Wypadałoby wspomnieć, iż...
Białystok ostatnio szaleje koncertowo ! ;)

27 czerwca byłem na koncercie... nie uwierzycie...
Boney M. ! ;D ja nie wiedziałem, że oni jeszcze koncertują !
Oczywiście, wrzucę kilka zdjęć, (koncert był w Galerii Alfa, godzina 18:00)
(a jakże ! autograf w kolekcji!)

             

Następnie, 28 czerwca na Rynku Kościuszki, był koncert... Suzanne Vega !
Oczywiście, tutaj też załapałem się na autograf ! a gdzież bym przepuścił !
Poprosiłem Suzanne o zdjęcie... pewnie, nie ma sprawy,
Już ustawiłem sie z Suzanne, robie zdjęcie, podziękowałem, patrzę na aparat,
a tam co? ... połowa twarzy Vega ! o mamo... Przemuś zooma nie wyłączył :D
W sumie to też pamiątka !

              
                                              
Urocza fotka nie? ;D ech... moja głupota nie zna granic :P

8 lipca na Rynek zawitał zespół... UK Legends ! ;)
Stare rockowe piosenki... takie, jak min. "Knockin On Heabens Door"
(zgadliście od nich też mam autografy, ba nawet z każdym mam zdjęcie :D !)

                

Zaś 10 lipca stanąłem przed sceną na której była... Kora.

                 

(zdjęcie jest własnością, portalu, www.wspolczesna.pl)

Totalne dno, poraża, i w ogóle brak słów...
Artystkę uwielbiałem...
Na koncercie, zaśpiewała kilka kultowych piosenek...
reszta to było dno, nie znane kawałki, a sama Kora, nawet nie wyszła do fanów,
Od razu wsiadła w samochód, i tyle ją widzieliśmy ;P
Nagłośnienie było idealnie, ale... instrumentów, piosenkarki, nie było słychać,
jak się dowiedziałem, Głos, już nie ten,
Moja 'miłość' do niej zmalała... (ale piosenki trzeba przyznać ma niezłe)
Cóż, woda sodowa uderza do głowy.

W odpowiedzi (na zaległe) komentarze:

Robaczku: Widzisz, słonko już wyszło, nie tlko nade mną, ale i nad Polska :D
Chusta, jest fenomenalna (powiem nieskromnie) i też tak myślę, że jest lepiej
bez tego paska... jak widzisz, powoli powracam do bloogowania :)

Koticzko: Ja oczka dobieram spod spodu, z poprzecniego dolnego oczka...
Nie ma śladu, i estetycznie to wygląda :) Aaa dziękuję za instrukcję.

3nereido: Oj tak "Bierki" są lekkie, i szybkie do czytania, mogę z czystym sercem,
polecić Ci te książkę ;)


Kamilo, Czarciku : A dziękuję, bardzo ! :) Tak, już jest lepiej :)

Tereso: Bardzo, Ci dziękuję za motywujące, i dopingujące komentarze,
jesteś NIE OCENIONA ! :)


Eve-Jank: Wiem, w co się pakuję, i sie z tym liczę... poza tym, nastąpiły
pewne bardzo istotne zmiany.

Cóż, dzisiaj zostawię Was, z : Lady Gagą - "Alejandro"



Pokłony tym, którzy przeczytali cały długaśny wpis, ;D
Dziękuję Bardzo

Przemek :)
PS: Wybaczcie, za ten brak składu w dzisiejszej notce...
Dopiero wracam do prawdziwego blogowego życia :)

PS2: - UPDATE A TUTAJ zapisałem się na candy ! ;)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Poprawiona chusta, i


Witajcie ! ;)

Eeee, od czego by tu zacząć? może najpierw trochę posmucę, i ponarzekam
Świat mi się pierdzieli, i w ogóle, jest gorzej niż źle...
(ale nie będę zanudzał Was szczegółami, bo po co?)
Przecież (podobno) po burzy zawsze słońce wychodzi,
miejmy nadzieję, że i teraz wyjdzie słońce. ech...

Zmieńmy temat...
Jeśli chodzi o robótki, to... eee...
Bez szaleństw... ostatnio (na początku maja)
skończyłem przerabiać chustę, tak, tę Norową chustę :)
Sprułem, pomyślałem, nabrałem oczka...
Zrezygnowałem z dodawania oczek po środku
i zacząłem dodawać, na początku, rzędu, jak i na jego końcu,
Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę...
chusta, ładnie się rozszerzała i nie było tego ażuru pośrodku :)
Podsumowując, cała 'metamorfoza' wyszła in plus chuście...
Teraz jestem w 100% usatysfakcjonowany :) z resztą, zobaczcie sami:





Dane techniczne:
Włóczka:
Noro Silk Garden Sock S245 100g
Druty:
Knit Picks 3,5 mm

Aktualnie na tapecie, mam NIC...
Jakoś nie mogę się zmotywować, ani skupić, na niczym...
Szukam, biegam po Ravelry, i jakoś nic mnie nie uwiodło, zero pomysłu...

Idąc w ślady Magdy postanowiłem też coś naskrobać, coś o Szczygielskim ;)
Jako, że i ja jestem jego wiernym fanem ;) Tak, i wypadałoby dać jakąś notkę
z książek, ostatnio przeczytanych ;)

Niedawno, wpadła mi w łapki, książka "Bierki" Marcina Szczygielskiego:

                  

Z opisu wydawcy;

Bierki , druga po Berku część Kronik nierówności Marcina Szczygielskiego,
to powieść  napisana lekko, choć w sposób niemal brawurowy porusza sprawy,
które na pewno nie są błahe. Podobnie jak pierwsza część, przełamuje pewne tabu,
udowadniając, że w gruncie rzeczy podział na światy homo i hetero jest tylko umowny,
bo tak naprawdę wszyscy marzymy o tym samym i tego samego pragniemy.

Paweł jest uczniem, Anna jego nauczycielką.
Stoją po dwóch stronach barykady i nie pałają do siebie sympatią.
Coś jednak zaczyna ich łączyć – oboje zakochują się w tym samym,
mężczyźnie i oboje nawiązują z nim seksualną relację.
Łańcuch zdarzeń, który połączy ich losy, spowoduje, że będą musieli opuścić swoje światy.
Oboje zostaną postawieni przed koniecznością comming outu – Paweł wyjawi najbliższym,
że jest gejem, a Anna będzie musiała zburzyć mur,
którym odgrodziła się od ludzi po dramatycznych wydarzeniach sprzed lat...

Książka, godna polecenia... iw  ogóle ;) niezła beka ;)
Ticon ! książka, obowiązkowa !

Wybaczcie, ale jakoś nie mam weny na pisanie... ciężki miesiąc...

W odpowiedzi na komentarze:

Cyferko: A wiesz, że nie mam opisu? bazuję na fotkach z Ravelry :)
Oooo, stąd :) zdjęcia dość, wyraźne, i można śmiało robić ;)


Eve-Jank: Gratulować czy współczuć? to było śmieszne, czy głupie? ;)

Kamilo: Ojj taka zabawa, jest kapitalna ;) i ten stresik, spodoba się, czy nie spodoba sie ? ;P
Ale widzisz, liczy sie zabawa ! :)


Koticzko: Wielkie dzięki :) A sweter piękny nie? :D
Ano pasy poprzeczne poszerzają... niestety...
Bardzo mi miło ! ;) staram sie ! ;)

Dzisiaj zostawię Was, z :
Red Hot Chilli Peppers - "The Zephyr Song":



Pozdrawiam: Przemek :)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Wrażenia z Plastyka ;)



Hej, czołem ;)

Już, troszkę ochłonąłem (jakie rymy...)
Wszystko przemyślałem, aczkolwiek jeszcze nie dowierzam... szok.
to może zacznę od początku, godzina po godzinie:

7:00 - pobudka
8:30 - wyjazd do Supraśla
9:00-10:30 - pierwszy egzamin (malarstwo)
Tematem była martwa natura - dość rozbudowana, coby każdy coś widział.
10:30 - pierwsza przerwa, i pierwszy egzamin za mną...
11:00 - rysunek - studium postaci, przyszła młoda, modelka...
biała bluzka w łódkę, pod nią, czarny top, granatowa spódnica...
a całość dopełniały... glany. :D Dość fajnie to wyglądało, ale cóż :P  każą rysować - rysuję.
11:45 - koniec studium, początek 15 minutowej przerwy.
12:00-13:30 - rzeźba tematem był człowiek w ruchu, człowiek przy pracy...
Mi akurat wyszedł jakiś tam człowiek, rzeźbiący w kamieniu :)
Dość ciekawie to wyszło, nie powiem ;)
13:30-14:00 przerwa...
14:00 - rozmowy kwalifikacyjne oj tutaj się nieziemsko długo przeciągało...
ja na salę wszedłem dopiero ok 16:15.
(właściwie, to wchodziliśmy parami, po dwie osoby)

I na sali, doznałem szoku... (niby Ci, co wychodzili, mówili z czego pytali...)
Lecz, po wyjściu nie wiedziałem jak się nazywam...
A pytali o:
*Imię nazwisko
*Miejsce zamieszkania /zabytki/nocleg
*Ulubiony artysta
*Ostatnio obejrzany film, godna polecenia.
*Ostatnio przeczytana książka, godna polecenia.

Nie powiem, pytania były też podchwytliwe...
na przykład:

Egzaminator: Michałowo, okolice, niedaleko jest Gródek a tam mieszka taki malarz,
kurcze, nie pamiętam jak się nazywa, taki sławny...
Ja: Leon Tarasewicz
Egzaminator: Dokładnie, o ! Leon !

(nie muszę wspominać, że egzaminator, wiedział, o kogo chodzi, chciał sprawdzić,
czy jestem zorientowany w tych tematach)

Szybko zaprezentowałem portfolio, tkaninę... miło i przyjemnie pogadaliśmy,
ale jednak, po wyjściu, byłem zdruzgotany, załamany, i w ogóle, szok! bliski płaczu...
Czułem że poszło fatalnie, a jeszcze jak na złość, podświadomie, w podtekstach,
egzaminatorzy dawali do zrozumienia, że nie będzie lekko...
po tym wszystkim jak wcześniej wspominałem, nie wiedziałem nawet jak się zwę.

o godzinie 17:15 wywieszono listę przyjętych...
A jakże ! jaka była radość gdy na owej liście ujrzałem swe nazwisko !
Szok ! radość, wszyscy skakali ze szczęścia ;) (eeee prawie wszyscy)
z 52 osób, odrzucono 5.

Poznałem od groma równie zakręconych ludzi ;D a szkoła...
mam nadzieję, zobaczyć się ze wszystkimi we wrześniu ! :)
Jeszcze mała, aczkolwiek istotna informacja...
Teraz trzymajcie kciuki, za pomyślne ukończenie gimnazjum,
z jak najlepszymi wynikami i trzymajcie kciuki również,
za wyniki egzaminów gimnazjalnych ! bo one też wpłyną,
na ostateczną decyzję o przyjęciu.

Niestety fotek nie mam, jak na złość, wybaczcie, no,
ale jak tu mieć głowę do zdjęć, w takiej chwili :P

Nadal nie wierzę, że pomyślnie poszły mi te egzaminy,
mam wrażenie, że to sen..., że jestem tam przez pomyłkę !
(odpukać !) - spełnienie marzeń ;)

Troszkę zbaczając na inny temat:
W piątek, wróciłem ze szkoły, a tu co? listonosza zastałem !
o 14:30 ! szok ! zawsze kursuje ok 12:00
(a właśnie ! czytaliście już może ten artykuł? ;P czy ktoś jeszcze,
przymierza się do większego zamachu na Pocztę? :P)
No dobra, patrzę, a ten coś skrobie, okazało się, że już wsadzał awizo,
Ale na moje szczęście się zjawiłem... szybko pokwitowałem paczkę,
i zniknąłem w domu :) i szybko rozparcelowałem paczkę...
To był Seret Pal ! :P
A paczce znalazłem:



*5 motków Padisaha, a kolorze zielono-rdzawym ;)
(takim jak robiłem komin kiedyś)
*Herbata Lipton truskawkowa ! (po degustacji)
*Marcepan... (od razu wmucony :P)
*Liścik :)

Serdecznie dziękuję mojeu secret palowi ! :)
Wstyd się przyznać, ale ja jeszcze swojej paczki nie nadałem
ale uczynię to w najbliższym tygodniu !

Jest szansa, iż Padisaha przerobię na ten sweter:





Taki prosty, ciepły i uroczy, dla czego nie? ;)

Dzień przed egzaminami w Supraślu, przerobiłem chustę, z Noro,
Pamiętacie? na początku była chusta, później widziała mi się kamizelka,
lecz ostatecznie powróciłem do chusty... teraz jestem w pełni zadowolony,
za momencik, zablokuję, i w tygodniu pokażę.

Wypada nadmienić, iż... na allegro, wylicytowałem... zwijarkę do włóczki ! :D
Alleluja! :) od dawna polowałem na nią, i lada dzień będę miał ją w łapkach,
o czym  nie omieszkam się poinformować ;)

Ale o tym wszystkim, i całej reszcie, napiszę  niedługo :)

Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję, za wspieranie mnie,
dziękuję, za to, że trzymaliście kciuki, chciałbym podziękować Wam wszystkim,
jak i Każdemu z osobna, jesteście nie ocenieni ! :* Wielkie buziaki dla Was !


W odpowiedzi na komentarze:


Robaczku: Spotkanie było w Białymstoku, w Liceum im. A. Mickiewicza , na ul. Brukowej :)
na fotkach mnie nie ma bo... ktoś je musiał robić :D ale u Magdy możesz mnie dostrzec,
na niektórych fotach w albumach :) Było dość wesoło, miło i przyjemnie ;)


Cyryllo: Ano sampler, zrobił na mnie ogromne wrażenie, ! byłem w szoku!

Tereso: Mam nadzieje, na częstsze spotkania :) co do torby.. to akurat, kocyka nie wziąłem :P


Isiu: Ojjjj, jest czego ! było cudownie!

Kamilo: A dziękuję, torba już w użytku, i nie narzekam :)

Dzisiaj zostawiam Was, z : "Girl You`ll Be A Woman Soon"



PS: Miłego tygodnia ! :)

PS2: Obowiązuje zakaz mówienia o Liceum Plastycznym :D
Mam już dosyć, nie dowierzam, że zdałem muszę, kilka tygodni odpocząć,
i dokładnie ochłonąć ! :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

środa, 28 czerwca 2017

Czas tak szybko leci

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Ulubione strony

Mój stary bloog:

Pasmanterie internetowe

Tu kupisz moje dzianiny :)

Cały ja :D

:)

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl